Monthly Archive for Październik, 2010

Fundacja Signum robi fajne rzeczy w Wenecji

Już prawie dwa miesiące minęły od naszego powrotu z wakacji, a ja wciąż nie napisałem o Palazzo Donà w Wenecji oraz mieszczącej się tam stałej przestrzeni wystawienniczej Fundacji Signum z Poznania. Czas to nadrobić, tymbardziej, że wizyta tam była wyjątkowo ciekawa i przyjemna. Błądząc weneckimi uliczkami natknęliśmy się na bramę wiodącą do okazałego budynku, a na niej znajomo brzmiące napisy. Po włosku i angielsku – ale adres internetowy był jak najbardziej polski: http://www.signum.art.pl . Nie wiedzieliśmy za bardzo co się tam mieści, brama była zamknięta (było już za późno na wejście), więc postanowiliśmy tam jeszcze wrócić.

„Bogata kolekcja sztuki nowoczesnej i najnowszej Hanny i Jarosława Przyborowskich stanowi bazę do opracowywania przez Fundację Signum interdyscyplinarnych projektów artystycznych, wystaw tematycznych oraz projektów edukacyjnych upowszechniających i problematyzujących wiedzę o sztuce nowoczesnej i współczesnej, w szczególności polskiej, projektów podejmujących analizę aktualnych zagadnień społecznych, kulturowych.” – to cytat ze strony Fundacji.

W Wenecji obrała sobie miejsce wyjątkowo urocze – XIV-wieczny pałac Donà, który sam w sobie wart jest zwiedzenia. W pałacu tym w bardzo domowej i swojskiej atmosferze (niektóre eksponaty rozmieszczone są w pomieszczeniach, gdzie na codzień przebywają, a chyba nawet i mieszkają ludzie) można było zobaczyć niezwykle oryginalne przykłady sztuki kinetycznej takich twórców jak: Martha Boto, Carlos Cruz-Diez, Horacio Garcia Rossi, Werner Graeff, Julio Le Parc, László Moholy-Nagy, Józef Robakowski, Nicoals Schöffer, Jesús Rafael Soto, Gregorio Vardanega.

Prezentowana wystawa (niestety już się zakończyła) nosiła tytuł: „Luce e Movimento” (Światło i Ruch). Sam początek zapowiadał duże wrażenia: przejście przez gęstą chmurę niebieskich plastikowych sznurków zwisających z sufitu i falujących wraz z ruchami powietrza było mocnym wstępem. A potem już tylko lepiej.

Naszym znakomitym przewodnikiem był Mateusz Wojciechowski, który w Wenecji studiuje historię sztuki. Swoimi pasjonującymi opowieściami wprowadził nas w bardzo awangardowy klimat. Nie będę się za dużo rozpisywał – gorąco polecam wszystkim wybierającym się do Wenecji odwiedzenie Fundacji Signum. Jak dowiedziałem się z ich strony internetowej od 15 listopada planowana jest kolejna ekspozycja. Tym razem będzie to instalacja multimedialna Nicolasa Grospierre’a „T A T T A R R A T T A T”. Na pewno zostaniecie tam bardzo ciepło przyjęci!

Zabawa w słowa

Ostatnio pół dnia spędziłem na zabawie. Zabawie w słowa. Nie mogłem się powstrzymać. Dla kogoś, kto lubi typograficzne przygody będzie to niezła frajda.

http://www.wordle.net to strona dzięki której możecie wyczarować tzw. chmurę tagów albo po polsku – chmurę wyrazów. Przyciskiem „Randomize” posługujemy się gdy nie zależy nam na konkretnym efekcie lub gdy nie chce nam się myśleć (tak jak w moim przypadku:)


Program pozwala również konfigurować otrzymany układ na wiele sposobów począwszy od zmiany czcionki, poprzez ustawienia kolorów, kompozycji, eliminacji wybranych słów, ustawienia językowe, małe i wielkie litery, liczby i dużo więcej. Efekty swojej pracy można opublikować w specjalnie do tego celu udostępnionej publicznej galerii.

Można też zapisać do PDF-a opcją „Print” i zachować na dysku. Wystarczy skopiować wybrany fragment tekstu i wkleić w okienko. Można również podać adres dowolnej strony wyposażonej w RSS lub Atom – programik stworzy fantastyczne układy wyrazów występujących na owej stronie.


Już więcej nie przynudzam – baaardzo polecam!

PS. Nie muszę chyba dodawać, że wyrazy dobierane i układane są w całkowicie przypadkowy sposób (tak jak powyżej).

Patrzenia Sztuka Luc’a (III) – Luc Kordas o Tokioshi

Zapraszamy do przeczytania trzeciej części cyklu, którego autorem jest Luc Kordas. Fotograf dzieli się z nami swoimi fotograficznymi odkryciami i inspiracjami. Zawsze jest to kawał dobrej fotografii, na którą sami pewnie nie natknęlibyśmy się, zważywszy, że żyjemy w zalewie  mniej lub bardziej tandetnych i jednorazowych obrazków.

*****************

Zdjęcie Jest Zamazane.

Każdy profesjonalny Pan Fotograf wie doskonale, że są dwie podstawowe zasady w sztuce ich wyboru: zdjęcie nie może być zamazane i zdjęć nie wolno robić pod słońce. Ja niestety… Tokioshi za to lepiej, bo przynajmniej nie robi zdjęć pod słońce. Za to mocno jej drży ręka, bo każde zdjecie jest zamazane i „nic nie widać”. Może nic nie widać, ale za to jak czuć!

Tokioshi to kobieta z Sankt Petersburga, tyle tylko powiem względem wprowadzenia pt. „kilka słów o autorze” /moja ulubiona część wszelakich konkursów lub publikacji/. Pani Fotograf z Rosji to moje niedawne odkrycie, za to odkrycie mocne, bo estetyka jej bardzo bliska jest mojej. Mamy jeszcze jedną wspólną rzecz, robimy czasem zdjęcia muzykom (jazzowym) – ja lepsze zdjęcia koncertowe niż jej widuję rzadko. Ale niestety też zamazane, trochę jak muzyka.

W przypadku oczu i serca takich jak Tokioshi należy przede wszystkim unikać słów i niepotrzebnych wędrówek po słownikach, co się zdarza, więc przejdźcie do zdjęć, nie trzeba nic dodawać, a na pewno nie słowa. Powiem jednak tylko, że dla mnie dominującym czuciem panującym w większości jej fotografii jest przejmująca i chłodna obserwacja pojedynku znanego nam wszystkim – jednostka kontra cała reszta.

Więcej:
Patrzenia sztuka Luc’a (II)
Patrzenia sztuka Luc’a (I)

Nowa strona Agi już działa!

Agnieszka ma nową stronę  http://www.agnieszkamarzec.com/.  Zapraszamy do odwiedzania!

Sposób na niską świadomość społeczną polskich kierowców

Znowu ogromna tragedia na polskiej drodze. 18 osób zginęło w jednym wypadku samochodowym. Nie ma sensu po raz kolejny zastanawiać się kiedy będziemy mieli lepsze drogi, to jeszcze trochę potrwa. Ale to nie tylko jakość dróg. Świadomość społeczna dotycząca tego zagrożenia jest w Polsce ciągle za niska. Może wyemitowanie w telewizji drastycznych ale bardzo skutecznych ogłoszeń, takich jak te tutaj, polepszyłoby trochę sytuację??







Zamek Cieszyn
designalive