Eleanor Hardwick ma dziś według moich wyliczeń 18 lat.

Mimo tego jest to prawdopodobnie najbardziej znany fotograf spośród prezentowanych dotychczas w tym cyklu. Na razie znana trochę w Anglii (tylko), ale wkrótce pewnie i szerzej. Ma na swoim koncie jedną indywidualną wystawę w Brighton oraz wiele publikacji w magazynach modowych.

Eleanor urodziła się i dorastała w Reading pod Londynem, za którym początkowo nie przepadała uważając, że życie nie-w-dużym-mieście jest nudne. Potem, w wieku 12 lat, zaczęła bawić się pierwszym aparatem i szybko przekonała się, że jednak na wsi wcale nudno nie jest. Dzięki temu, że zaczęła robić zdjęcia bardzo wcześnie, już w wieku 16 lat została zauważona przez stronę BBC Bite, która poprosiła ją o wykorzystanie jej zdjęć, a prawdziwy przełom nastąpił gdy The Independent napisał o niej artykuł – wtedy zaczęła dostawać propozycje pracy od rożnorakich magazynów mody.

http://www.independent.co.uk/arts-entertainment/art/features/shot-from-the-young-and-hip-photographic-prodigy-eleanor-hardwick-919280.html

4 lata to więcej niż potrzeba by opanować technikę w fotografii (jak ktoś się bardzo stara to i rok wystarczy, nie trzeba studiować 4 lata techniki, a z kolei innych rzeczy takich jak wrażliwości lub wyczucia nauczyć się nie da), więc młoda Eleanor, zacząwszy w wieku 12 lat, 6 lat później, wciąż będąc bardzo młoda, ma już pierwsze kroki dawno za sobą (albo: pierwsze koty za płoty – jeżeli ktoś zna genezę tego powiedzenia proszę pisać w komentarzach! bardzom ciekaw). Ja w jej wieku jeszcze nie miałem nawet aparatu.

Zdjęcia, które pokazuję należą do jej najstarszych i chyba najbardziej kreatywnych. Eleanor mówi, że inspiracje czerpie z literatury i z tego co się dzieje dookoła jej domu na wsi. Lubi połamane i odrzucone przedmioty. Zdjęcia, które widzicie to doskonała próbka jej pomysłowości, aż by się chciało zaglądnąć jej do głowy. Tony przy tym miękkie i bogate, aura tajemnicy, drugiego dna i dziwne uczucie, że te ładne obrazki mają jakąś ciemną niepokojącą stronę, którą jednak tylko ledwie da się wyczuć, bo prawie jej nie widać. Jej ostatnie prace, (niestety) być może pod wpływem świata modowego, który pomału ją być może wessie, są już mniej dla mnie atrakcyjne, bo bardziej podobne do innych zdjęć, które widziałem już u wielu. Ładne, klasyczne zdjęcia mody, ale to już było.

Nie zmienia to jednak faktu, że jest to bardzo utalentowana młoda Angielka, którą cenię głównie za to co robiła rok, dwa lata temu, bo wtedy ją właśnie zauważyłem, wtedy jej zdjęcia były naprawdę świeże. Teraz gdy robi zdjęcia mody dla magazynów lub katalogów już tego charakterystycznego oka w jej pracach aż tak bardzo nie widać. Jest taki trend zresztą ogólny wśród fotografów, którzy robią coś dla kogoś, a nie dla siebie, że ich prace stają się bardzo podobne – praca pod mniejszym lub większym naciskiem niszczy mimo wszystko kreatywność i ogranicza. Jeżeli więc odwiedzicie jej stronę na flickr polecam przejść do strony 16,15,14 a niekoniecznie 1 lub 2 (czyli zdjęć najświeższych).

http://www.flickr.com/photos/lenaah/
Eleanor nie ma jeszcze strony oficjalnej (pewnie w budowie), ale ma za to plan na przyszłość. Najlepiej, mówi, byłoby gdybym mogła pracować dla najlepszych magazynów mody takich jak Vogue, Dazed czy i-D, i żyć w Brighton.

Ms Eleanor we własnej (lub nie) osobie z gigantycznym kotem możecie podziwiać na ostatnim bardzo typowym dla niej lekko niepokojącym zdjęciu/autoportrecie – widać, że coś jest nie tak, czyli wszystko dobrze – pociągająco i interesująco.

Najnowsze komentarze